Grasz w lotto. Lepiej, żebyś nie wygrał
Zwycięzcy chorują, rozwodzą się i tracą przyjaciół.
Pieniądze jednak szczęścia nie dają. Do takiego wniosku doszli naukowcy po analizie życiorysów zdobywców 30 największych wgranych w loteriach Wlk. Brytanii ostatniej dekady. Jedna trzecia z nich straciła rodziny, inni przyjaciół, a część żyje teraz w skrajnej biedzie - donosi "The Sunday Express". Gazeta przywołuje chociażby przykład Michaela Carrolla, byłego śmieciarza, który w 2002 roku wygrał prawie 10 milionów funtów. Teraz twierdzi, że jest nieszczęśliwy bo stracił żonę i córkę oraz uzależnił się od kokainy.
Podobny los spotkał Stephanie Powell, która dziesięć lat temu wygrała ponad 7 milionów funtów - jej szczęśliwe życie rodzinne nagle się rozsypało, pojawiła się depresja.
Psycholodzy stwierdzili także, że większość zwycięzców nie potrafiła pomnożyć wygranych pieniędzy. Nieudane inwestycje i wydatki bez ograniczeń doprowadziły ich do ubóstwa. John Roberts z Edynburga wygrał 3 miliony funtów, a teraz stać go tylko na mieszkanie na osiedlu przyczep kempingowych - informuje gazeta.
Lekarze zauważyli również, że osoby, które nagle wzbogaciły się w loteriach przestają dbać o swoje zdrowie. Palą na potęgę, piją na umór i rzucają się w wir ciągłej zabawy i hulanki. Cook Phil jest tego najlepszym przykładem - zapił się na śmierć trzy lata po wygraniu 1,8 miliona funtów.
Od 1994 roku milionerami dzięki Lotto zostało około 2.200 osób. Z moich badań wynika, że większość z nich cieszyłaby się bardziej z dużo mniejszych wygranych. Dlatego system gier powinien zostać zmieniony tak, aby więcej ludzi wygrywało niższe kwoty - uważa psycholog Dorothy Rowe.
źródło : http://www.sfora.pl/Grasz-w-lotto-Lepiej-zebys-niewygral-a13823